Złodziejewskie klimaty

Dawno nic nie pisałam... Dlaczego? Wakacje, a potem z nowym rokiem szkolnym dość sporo pracy. Wolę spędzać czas z dzieciakami na świeżym powietrzu niż przed komputerem, a więc pisanie zostawiłam sobie na deszczowe dni. Wakacje spędziliśmy wędrując górach w Brennej i we Włoszech. Dzieci zwiedziły wiele, ale o tym w innym artykule, w którym pokażę zdjęcia...
Dziś chciałabym się skupić na warsztatach, które miałam przyjemność robić w wakacje i z początkiem roku szkolnego w Złodziejewie, a o których jeszcze nie pisałam...

W czerwcu pojechałam na warsztaty - FOTOMALARSTWA Z KLIMATEM z Karolem Kalinowskim. Warsztaty były skierowane do Profesjonalistów. Straszliwie się bałam jadąc przez pół Polski w nieznane... Ja – profesjonalistka?... Za taką się nie uważam, choć mam i ukończone szkoły i doświadczenie fotograficzne. Bałam się, że nie nadążę za ludźmi, którzy tam przyjadą, tym bardziej, że miałam świadomość, kto ze mną będzie w grupie – fotografowie, których szczerze podziwiam, którzy są nagradzani, prowadzą warsztaty i swoje własne firmy. Ale... na szczęście... Dałam radę :)

Było cudownie. Cudowne miejsce, cudowni ludzie, cudowna atmosfera. Miło było się dowiedzieć, że nie tylko ja jestem takim świrem na punkcie fotografii. Przejechałam prawie całą Polskę i nie zmarnowałam czasu. Karol Kalinowski otworzył mi oczy na kolory i pokazał inną przestrzeń. Jest fachowcem w każdym calu i wspaniałym nauczycielem z pasją. Dostałam powera do pracy i świeżego spojrzenia. Moi koledzy warsztatowi okazali się fantastycznymi kolegami - życzliwymi, doradzającymi, ciepłymi, a to nie jest częste w świecie fotografów. A samo miejsce... magiczne, raj dla fotografów stworzony przez Marcelinę.

Kolejne warsztaty to wspaniałe doświadczenie z Beatą Banach. Spodziewałam spotkać w niej raczej pewnego siebie i zarozumiałego mistrza, a spotkałam niezwykle życzliwą, ciepłą, pełną energii osobę. Warsztaty dały mi niezwykle dużo. Nauczyłam się wiele nie tylko od "mistrzów", ale i członków grupy. Jestem im bardzo wdzięczna za podpowiedzi i wskazówki oraz za życzliwość jaką mi okazali. Jestem mega szczęśliwa, że ich poznałam i nieszczęśliwa, że mieszkam tak daleko. Nadal utrzymujemy kontakt, doradzamy sobie, dzielimy się doświadczeniem, wspieramy. W końcu spotykam się z konstruktywną krytyką osób, które niezwykle szanuję za fachowość i wiedzę.

Modelki, które fotografowałam były przepiękne i doskonale wystylizowane. Na początku października pierwszy raz odważyłam się wziąć udział w konkursie fotograficznym i... od razu sukces.

Otrzymałam nagrodę w This Magazine i na Fotoluby.

A oto moje zdjęcia z warsztatów Jagody Skrzeszewskiej (w masce weneckiej), Lisy Nguyen (w kwiatach i motylach) oraz Darii Bronsart (w sukni czarno-białej).

Modelki ubrałą Adrianna Ostrowska, uczesała Aleksandra Łukaszewicz oraz pomalowała Daria Berendt


 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

2017  tworczapracownia.pl   globbersthemes joomla templates