Wspomnienie Włoch

Celem naszego kursu ,,XXI Century Explorative Learning” było zdobycie wiedzy i umiejętności w pracy z uczniami, w tym uczniami o zwiększonych potrzebach, z wykorzystaniem nowoczesnych metod pracy, w tym z użyciem ICT. Oprócz zajęć merytorycznych, przewidziany był program kulturowy. Pojechaliśmy do Włoch pełni nadziei. Z Polski wyruszyliśmy samolotem w nieznane. Dla niektórych z nas był to pierwszy lot. Italia przywitała nas pięknym słońcem, a podczas podniebnej podróży widzieliśmy lądy, morza, piękne wierzchołki gór i prawie żadnej chmurki.

 

Z lotniska w Rzymie zabrała nas taxi, a następnie autobusem dotarliśmy pod sam hotel w Pescarze jako ostatni pasażerowie. Późnym wieczorem po zakwaterowaniu w hotelu Duca d'Osta nasz opiekun i przeuroczy człowiek - Serkan zabrał nas do najlepszej pizzerii w mieście, gdzie popróbowaliśmy włoskich smaków. Następnego dnia Serkan oprowadził nas po miasteczku Pescara, pospacerowaliśmy nad morzem, zobaczyliśmy port i mogliśmy oddychać powietrzem pełnym zapachów oleandrów, kwitnących oliwek, ziół oraz cytrusów. Wskazał też miejsca, gdzie mogliśmy zjeść pyszne dania kuchni włoskiej. Serkan pochodzi z Istambułu, a my trafiliśmy z Ramadan - mogliśmy dowiedzieć się o nim nieco więcej. Kolejne dni były dniami szkoleniowymi. Od rana do wieczora uczyliśmy się technologi IT i wykorzystania ich na lekcjach. Szlifowaliśmy język angielski podczas wspólnych merytorycznych rozmów. Nabywaliśmy kompetencji miękkich do pracy z uczniami. Rosanna – nasza wykładowczyni i bardzo ciepły człowiek tłumaczyła nam jak skutecznie uczyć wykorzystując IT, podała nam wiele rozwiązań. Rosanna wykłada na uniwersytecie w Rzymie i ma bardzo dużą wiedzę, którą w spaniały sposób potrafi przekazać. Podczas wykładów mówiliśmy nie tylko o sposobach uczenia we Włoszech ale i o naszych sposobach uczenia z wykorzystaniem technologii IT. Uczyliśmy się różnymi technikami jak uczyć. Projektowaliśmy wymarzoną klasę za pomocą Lego Digital Designer, co było świetną zabawą i nowym doświadczeniem. Rosanna była mile zaskoczona, że tak wiele nowoczesnych metod wykorzystuje się też w naszej szkole i na naszych lekcjach. Dowiedziała się też jak wygląda polska szkoła. Rosanna wskazywała na burzenie barier między nami i uczniami. Mówiła, że tylko w ten sposób możemy dotrzeć do ucznia i skutecznie uczyć. Podała wiele przykładów programów do wykorzystania na lekcjach. Wieczorem zwiedziliśmy miasto Chieti i ciekawe muzeum archeologiczne. Zobaczyliśmy tam wiele starożytnych posągów w tym jeden eksponat najbardziej ciekawy – posąg, który do Rzymu sprowadzano podczas wizyty Obamy, bo chciał zobaczyć właśnie tą rzeźbę. Przypuszcza się, że rzeźba przedstawia mieszkańca obcej planety. Następnego dnia zwiedziliśmy szkołę w Vasto. Lekcje we Włoszech wyglądają całkiem inaczej niż te w Polsce. Wszyscy uczniowie bez względu na wiek zaczynają naukę o 9.00, a kończą o 13.00 – jest tylko jedna przerwa ok. 11.00. Zajęcia odbywają się również w soboty. Klasy włoskie niczym nie odbiegają od polskich, a rzekłabym, że nasze są nawet ciut lepiej wyposażone. W klasach jest bardzo ciepło ze względu na klimat i w każdej jest wiatrak. W tej szkole, której byliśmy nauczyciele prowadzą lekcje przy pomocy tabletów sparowanymi z dużymi telewizorami. Uczniowie mogą korzystać z wirtualnych książek, zadań układanych przez nauczycieli, a testy i sprawdziany wykonują przy pomocy komórek. Oprócz zwykłych sal pokazano nam sale „pokazowe”. Jedna z nich była wyposażone w krzesła ze stolikiem, na kółkach w celu przemieszczania się uczniów. Druga sala – robotyki była wyposażona w różnokształtne stoły, w dwa roboty, zielony ekran, kolorowe ściany do pobudzania myślenia młodzieży oraz co ciekawe… kącik wypoczynkowy do leżakowania. Ponieważ żaden z nauczycieli nie władał dobrze angielskim poproszono ucznia – Polaka, jako tłumacza w szkole. Byliśmy dumni z ucznia polskiego pochodzenia, który okazał się bardzo mądrym, skromnym i kulturalnym chłopcem. Włoscy nauczyciele również byli z niego dumni. Po wizycie w Pescarze przenieśliśmy się do Tivioli, gdzie zwiedziliśmy piękną willę d’Este ze starożytnymi zabytkami i szeregiem wymyślnych fontann. Zjedliśmy tam najpyszniejsze tiramisu, o dziwo dużą łyżką. Następnego dnia przenieśliśmy się do Rzymu, gdzie zwiedziliśmy uderzająco piękne zabytki i muzea. W niedzielę uczestniczyliśmy też w mszy prowadzonej przez Papierza Franciszka. Wylecieliśmy z Rzymu z całym szeregiem pięknych wspomnień. Polska przywitała nas deszczem. Projekt „Kompetentny europejski nauczyciel wsparciem w efektywnej mobilności zawodowej młodzieży” był finansowany ze Europejskiego Funduszu Społecznego  – Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój.

A tu kilka landszaftów i zdjęć naszej ekipy na szkoleniu.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

2017  tworczapracownia.pl   globbersthemes joomla templates