Karkonosze - Śnieżka

Pierwszą naszą podróż w zdobywaniu Korony Gór zaczęliśmy od najwyższej góry Karkonoszy – Śnieżki (1603 m n. p. m.).  To trzecia góra co do wysokości w Polsce. Ponieważ były ferie postanowiliśmy też pozwiedzać rejony wokół Śnieżki i Karkonoszy. Poniżej kilka zdjęć i opis wyjazdu...

Zatrzymaliśmy się w Karpaczu w Domu Natury. Zarezerwowaliśmy cztery noclegi  na booking.com. Niestety, okazało się po przyjeździe, że booking nie bierze pod uwagę dzieci, mimo, że przy rezerwacji  je się wpisuje, no i musieliśmy dopłacić. Na szczęście potraktowano nas ulgowo i tylko dopłaciliśmy za jedno dziecko. Warunki w hostelu dobre, cisza i spokój, mimo, że blisko ulicy i miasta. Na pierwszy ogień poszło Muzeum Lalek w Karpaczu – bardzo duża atrakcja również dla dorosłych. Pierwszego dnia poszliśmy do Świątyni Wang przez Zaporę na Łomnicy. Droga, która miała zająć ok. 1 godziny zajęła nam trzy. Oczywiście zatrzymywaliśmy się przy patyczkach, kamieniach i innych dziecięcych atrakcjach :)

Drugiego dnia widząc jak sytuacja się ma pojechaliśmy do Czech, aby wjechać na Śnieżkę kolejką. Dlaczego nie po polskiej stronie? Bo taniej, kolejka w formie wagoników, dzieciaków nie przewieje. Dla chcących wejść choć trochę informacja – kolejka podzielona jest na dwa wyciągi, więc od połowy można drałować do góry. My jednak nauczeni doświadczeniem dnia poprzedniego zrezygnowaliśmy z wchodzenia i wjechaliśmy. Widok objawił nam się na Śnieżce przepiękny, zimowy.  Pobyliśmy chwilę. Porobiłam foty. Ku mojemu zdziwieniu nie wiało. Na górze można było coś zjeść i napić się gorącej herbaty, ale my przygotowani byliśmy na każdą okoliczność  i mieliśmy swoją – gorącą miętkę z miodzikiem.  Po powrocie z góry dzieci pojeździły jeszcze na sankach. Wróciliśmy uśmiechnięci, a dzieci za nic nie chciały spać.

Kolejnego dnia –zwiedziliśmy Kopalnię Uranu w Kowarach oraz Hutę Szkła. Obie to duża atrakcja i warto zwiedzić.

W dniu powrotu wjechaliśmy na Zamek Książ, niestety po południu. Zamek wygląda pięknie z zewnątrz, nie ma ładnych wnętrz, ale ma za to bardzo bogatą historię. Zamieszkiwała w nim księżniczka Daisy, Niemcy w czasie drugiej wojny światowej drążyli pod zamkiem tunele wykorzystując więźniarzy z obozów w celu tworzenia laboratoriów, najprawdopodobniej chcieli stworzyć bombę jądrową, ale im się nie udało. Warto zwiedzić też stajnie w Książu – dla dzieci to duża atrakcja, dla dorosłych mniejsza.

Po zwiedzeniu Książa dzieci zasnęły w samochodzie. Obudziły się w domu w swoich łóżeczkach pytając: „Mamusiu, kiedy znowu będą wakacje?”.  

 

 

2017  tworczapracownia.pl   globbersthemes joomla templates