Żymły ze piekaroka

W Rudzie Śląskiej pielęgnuje się tradycje. Dla osób z zewnątrz to istny folklor. Ostatnio poczułam się jak za dawnych lat na festynie. Brakowało tylko waty cukrowej i oblatów. Chleb i żymły (jeśli ktoś jeszcze pamięta tą nazwę bułek) pieczone były wspólnie przez ludzi w starym piekaroku (piecu chlebowym), który stał pomiędzy familokami (domami rodzinnymi). Zauważyłam też chlewiki, (komórki na sprzęt, w których też hodowano zwierzęta) - stoją nieopodal piekaroka, też na wyginięciu ;) Piękny był taki dawny rodzinny Śląsk.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

2017  tworczapracownia.pl   globbersthemes joomla templates